Postanowienia noworoczne


Dziś wpis będzie nieco inny. Ostatnio sporo czasu rozmyślałam nad pogodzeniem różnych ambicji i presji narzucanej przez otoczenie, a zachowaniem zdrowego rozsądku i swojego charakteru. Nie da się zaprzeczyć, że w dzisiejszych czasach każdego dnia dopływa do nas masa bodźców, które wpływają na nasze samopoczucie i zachowanie. Nie ma dnia, żebym nie natknęła się na jakiś poradnik typu: "Jak stać się najlepszym w...." czy to w postaci książki, wpisu na blogu, kanału na yt czy jeszcze innej rzeczy. Jeśli jest się osobą mocno pochłaniającą zewnętrzne informacje (ja do takich akurat należę), nawał "wszystkiego" potrafi nieźle przytłoczyć i nieraz nawet spowodować, że odechciewa się czegokolwiek... bo przecież świat jest taki idealny, wszyscy tak wspaniale pracują nad sobą, że nie jestem w stanie innych dogonić.

A jaka jest prawda? Wszystko wygląda pięknie na zdjęciach, na papierze i w różnego rodzaju poradnikach. Ale życie i ludzki umysł są inne. Nie są w pełni doskonałe. Są wzloty, upadki i okresy stagnacji. Można się starać być coraz lepszym, ale nieuniknione jest też to, że przed dłuższy czas może nic się nie zmienić.

Piszę o tym nieprzypadkowo. Zaczyna się nowy rok. Znów świat zarzuci nas milionem postanowień, którym powinniśmy sprostać. Znów wszyscy wypiszą tak wielkie i wspaniałe postanowienia. Jak to w tym roku sięgną szczytów. A może po prostu warto naprawdę szczerze zrobić sobie rachunek sumienia, poznać siebie i zgodnie z sobą zastanowić się, czego tak naprawdę się chce i dopiero wtedy zacząć spisywać postanowienia?


Takie myśli ostatnio chodziły mi po głowie i postanowiłam się nimi podzielić :).
Z okazji nadchodzącego nowego 2017 roku chciałam Wam życzyć, aby wszystkie postanowienia były zaplanowane z rozwagą i zostały w pełni zrealizowane, a także żeby ten rok był pełen wspaniałych niespodzianek :).


Wiecie jakie plany mam na sylwestra i Nowy Rok? Wstać rano, wypić spokojnie kawę, wziąć swój ulubiony notesik i relaksując się wolnym dniem spisać sobie za co jestem wdzięczna, co tak naprawdę chciałabym robić, co sprawia mi największą przyjemność oraz wszystkie swoje postanowienia... najlepiej rozpisane na drobniejsze kroczki, żeby w trakcie realizowania ich móc się cieszyć każdym drobnym postępem i zarazem się nie przerazić ;).
Podzielcie się swoimi myślami, czy też macie podobne odczucia co ja? A może myślicie całkiem inaczej i uważacie, jestem w błędzie? Też napiszcie. 


Szczęśliwego Nowego Roku :)

Share this:

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. ja nie spisuję postanowień ;)
    szczęśliwego nowego roku życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie na spokojnie ;) Szczęśliwego Nowego Roku :D

    OdpowiedzUsuń