Miseczki DIY


Od dłuższego czasu chodziły mi po głowie małe miseczko - talerzyki na biżuterię i inne drobiazgi, które często używamy i najlepiej, żeby były pod ręką. Ostatnio wreszcie postanowiłam zrealizować swoje przemyślenia i powstały te oto talerzyki. Jak je zrobić? Bardzo prosto, zapraszam do krótkiej lektury :).

Do zrobienia potrzebne będą:
masa plastyczna (ja użyłam fimo), złota farba akrylowa (opcjonalnie - daje naprawdę duży efekt wykończeniowy), pędzel, werniks do masy plastycznej (w moim przypadku też fimo)
Wiem, że to nie jest takie do końca "zrób to sam z niczego", bo jednak osoby, które wcześniej nie zajmowały się lepieniem z masy plastycznej, nie mają potrzebnego asortymentu i na początku będą musiały trochę zainwestować (masa fimo - ok 10 zł, farba - ok 10 zł, werniks - ok 14 zł). Jednak ja cały czas zachęcam do ręcznego wykonywania różnych rzeczy, bo to bardzo odpręża, rzeczy ręcznie wykonane zdecydowanie wyróżniają się i dają poczucie, że Twoje mieszkanie jest wyjątkowe i w pełni Twoje. Tak jak by się wprowadziło cząstkę siebie do swojego otoczenia :).


Jak to zrobić? 
Wyrobić w dłoniach masę i uformować kulkę.
Jeśli masa jest jasna, trzeba ściśle przestrzegać zasad czystości dłoni i blatu (każdy drobny paproszek może być widoczny na masie). Najlepiej przed zabraniem się do lepienia dokładnie wymyć dłonie, wytrzeć w ręcznik papierowy, tak samo przetrzeć na mokro blat i wytrzeć ręcznikiem papierowym. Później dobrze wziąć malutki kawałek modeliny i wałkować go w dłoniach i na blacie, żeby wszystkie paproszki co mogły by się pojawić przykleiły się do roboczej masy.
Po uformowaniu kulki rozpłaszczyć masę palcami do momentu uzyskania płaskiego talerzyka, Ranty palcami lekko zagiąć do góry. Włożyć ozdoby do piekarnika (w przypadku fimo temp 110 stopni około 30 min). Po ostygnięciu pomalować ranty złotą farbą. Po wyschnięciu farby pomalować miseczki werniksem. Gotowe :).




Ostatecznie tak prezentują się moje talerzyki. Na jednym kładę srebrną delikatną biżuterię, którą bardzo często wkładam, a na drugą złotą. Kolejne talerzyki służą jako podkładki pod świeczki.




Share this:

,

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Mój talent plastyczny jest tak kiepski, że musiałabym się z tym długo męczyć ;) ale pomysł ciekawy i pożyteczny. Ja wszystko po prostu rzucam na półkę w łazience a jak w pokoju to na biurku, parapecie stole.. ogólnie to wszędzie a potem nie mogę tego znaleźć jeśli się śpieszę i w rezultacie wychodzę na czysto (bez ozdób) :(

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne te małe cudeńka :) ja również lubię zrobić coś dla siebie pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetne te miseczki. I jak je zobaczyłam to myślałam że to jakieś szkło malowane, a nie masa fimo i farba. Efekt WOW !

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę bardzo fajnie Ci one wyszły :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, efekt bardzo estetyczny, jednak miseczki bardziej pasują do świec niż do biżuterii

    OdpowiedzUsuń
  6. ale piekne i pomyslowe :) zachwycam sie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń