Kto zdobył sławę w okularach?


Słyszymy „Imagine there’s no heaven…” i nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, kto jest wykonawcą, choć piosenkę spokojnie moglibyśmy zaśpiewać z pamięci (no, przynajmniej refren). Ale gdybyśmy spojrzeli na idealnie okrągłe okulary, od razu wiedzielibyśmy, z kim je kojarzyć. Prawda jest taka, że tylko nieliczne osoby potrafiłyby wymienić co najmniej kilka tytułów piosenek Johna Lennona, za to chyba nie ma osoby, która nie odpowiedziałaby na pytanie, czym są lenonki.

Nie ma wątpliwości, że artysta zapisał się w historii muzyki. Równie mocno odcisnął swoje piętno w modzie, o czym świadczy osobna nazwa na noszony przez niego typ okularów. Obok Johna Lennona są jeszcze inne postaci, których nie wyobrażalibyśmy sobie bez okularów. Jako wielka fanka Woody’ego Allena nie mogłabym zapomnieć o jego grubych, czarnych oprawkach, które na stałe wpisały się w jego wizerunek.

Okulary współcześnie przestały pełnić swoją podstawową funkcję. Oczywiście korygują wzrok tym, którzy tego potrzebują, ale wystarczy w trakcie zakupów po centrum handlowym przejrzeć uważnie stojaki z dodatkami, aby przekonać się, że jest to również produkt pożądany. Wiele osób kupuje zerówki, aby dopełnić oczekiwany wizerunek.

Zwykle są to oprawki z plastiku, bo takie dominują na obecnym rynku. Gdy cofniemy się o parę wieków, okaże się, że wyrabiano je również z rogu, metalu, złota czy szylkretu. Wybór nie był podyktowany wyłącznie modą, ale również dostępnością (w XX wieku z powodu wojen bardzo trudno było wyrabiać oprawki ze złota, dlatego natenczas zrezygnowano z ich produkcji).

Jeśli chcielibyśmy cofnąć się jeszcze dalej i spytać o początek, sprawa nie byłaby taka prosta. Zwykle okazuje się, że większość przedmiotów codziennego użytku pojawiło się już w starożytności. Nawet wynalezienie samochodu powinniśmy zawdzięczać ludziom tamtego okresu. W końcu nie mielibyśmy żadnych środków transportu, gdyby wcześniej nie skonstruowano koła.

Na dzień dzisiejszy jesteśmy w tej niekomfortowej sytuacji, że nie jesteśmy zupełnie pewni, kto wynalazł zbawienny dla niektórych przedmiot. Jedno jest pewne – nie używał go ani Sokrates, ani Arystoteles, ani żaden inny starożytny inteligent.


Osobiście jest mi przykro, że nie wiem, komu być wdzięczna za te dwa koła na nosie, bez których czułabym się już niemal naga i, przede wszystkim, ślepa.

Po lewej: Woody Allen
Po prawej:  John Lennon

Share this:

,

CONVERSATION

21 komentarze:

  1. Jeśli nie szata zdobi człowieka. To może okulary?;) Fajny post.

    OdpowiedzUsuń
  2. noszę tylko przeciwsłoneczne, ale okulary korekcyjne czasem dodają mega uroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze uważałam, że okulary to taki dodatek, który dodaje intelektu , a kobiecie jeszcze seksapilu i zawsze żałowałam, że nie mam wady wzroku :P

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham lennonki i Johnna Lennona ♥ trafiłaś w mój punkt :> oksów nie noszę ale podziwiam :3

    OdpowiedzUsuń
  5. moja 12-letnia siostra ma lenonki i wygląda w nich świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nice pair of glasses
    Happy Halloween
    Keep in touch
    www.beingbeautifulandpretty.com
    www.indianbeautydiary.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, że siedzę trochę w temacie ;) Więc się wypowiem, a co! Okulary to ultra szeroki temat, a ich kształt robi cuda z twarzą. To nawet nie jest tak, że dane oprawki pasują do danego kształtu twarzy. Poszczególne elementu mogą wręcz korygować różne jej części, skracać i wydłużać nos itp. Pole do popisu jest ogromne ;)
    A co do materiałów - może faktycznie te z tworzywa są najbardziej popularne, ale dalej można znaleźć oprawki z rogu, świetny jest też tytan. Ok, wchodzę za bardzo w szczegóły. Odmeldowuję się!

    OdpowiedzUsuń
  8. warto jeszcze wspomnieć o okularach przeciwsłonecznych! kto by bez nich przeżył w lecie? ;) a w końcu wykwalifikowały się dzięki zwykłym okularom!

    OdpowiedzUsuń
  9. Do mnie nie pasuję żadne okulary. Maskara ;c
    Super post!

    OdpowiedzUsuń
  10. Okulary tych dwóch person to po prostu znak rozpoznawczy.. ludzie przeżywają jakiś szał na okulary, a gdyby naprawdę musieliby je nosić, wątpię, aby byli tacy chętni.

    OdpowiedzUsuń
  11. oj ja to powinnam juz okulary korekcyjne nosić ale czasu brak wybrać sie do okulisty ... a słoneczne są nie odłoczną moją wizytówką bez nich ani rusz młodsze dziecię ma to samo bez okularów krzyk i lament bo ją słoneczko razi

    OdpowiedzUsuń
  12. ach okulary cos co uwielbiam i życ bez nich nie mogę, moje młodsze dziecię ma to samo bez okularów ani rusz a jak już bez nich się wybierzemy to krzyk i kroku nie zrobi gdyż choć słońce za plecami starsznie ją razi

    OdpowiedzUsuń
  13. mi się podobają okulary, korekcyjnych (stety albo niestety nie noszę:)).

    OdpowiedzUsuń
  14. John Lennon i jego okulary to już legenda ; )) Ja od jakiegoś czasu jestem zmuszona nosić okulary i bardzo to lubię ; )) W lato nie rozstaję się ze słonecznymi. Muszą być!

    OdpowiedzUsuń
  15. W podstawówce musiałam nosić okulary przez wadę wzroku :) kocham lenonki <3 mogłabym mieć ich niezliczoną ilość!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny post, sama noszę okulary już od wielu lat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo długo byłam okularnicą,porzuciłam jej na chwilę ale znowu do mnie wróciły na nos :)

    OdpowiedzUsuń
  18. niektórym ludziom pasują okulary ;) ja tylko noszę przeciwsłoneczne

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny Blog! :)
    Zapraszam http://macreateart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja żałuję, że nie mam żadnej malutkiej chociaż wady, bo niektóre oprawki mi się meeeega podobają! Przecież nie będę nosić zerówek :P Strasznie bym chciała ukraść okularki Woody'emu!

    OdpowiedzUsuń