Siła nudy

Napisała: Alicja

Kiedyś nuda wydawała mi się jednym z najgorszych stanów, jakie mogą dopaść człowieka. Z nudów co chwila chodziło się do lodówki z nadzieją na to, że jej zawartość się zmieniła, z nudów co chwila wchodziło się na Facebooka sprawdzić, czy ktoś dodał nowe zdjęcie lub post. I co chwila przeżywałam rozczarowanie. Nudziłam się przed telewizorem, a mimo to nadal go oglądałam, bezmyślnie przerzucając kanały. Wszystko dla zabicia nudy.




Jednak w czasie, kiedy próbuje się pogodzić pracę ze studiami, nuda staje się jedną z najbardziej pożądanych rzeczy. Zaczyna robić się wszystko, aby o nią zawalczyć - pozbywa się telewizora, dzięki czemu człowiek zyskuje kilka godzin życia dziennie, wstaje się wcześniej, żeby mieć dzień dla siebie, a przez lektury na zajęcia przebija się w trasie między uczelnią a domem.

Okazuje się przy tym, że cała walka o nudę nie była wcale bezsensowna, ani nie była jedną z głupich fanaberii. Psychologowie tłumaczą, że w czasie nicnierobienia i w czasie największej nudy, stajemy się najbardziej kreatywni. Wtedy mogą nam do głowy wpadać pomysły na najlepsze stylizacje, projekty, teksty, wtedy mamy siłę, by rozwiązywać największe zagadki, które siedzą gdzieś tam z tyłu głowy. Co więcej, w tym czasie mimowolnie zaczynamy zajmować się tym, co tkwiło głęboko w naszej podświadomości.

Ja w czasie przeciągającej się nudy zaangażowałam się w prowadzenie bloga. Daje mi to tak dużą satysfakcję, że teraz niezależnie od tego, czy mam dużo obowiązków czy nie, napisanie artykułu na bloga weszło już w stały rozkład moich zajęć. Warto więc się ponudzić, aby znaleźć swoją pasję, albo żeby popróbować czegoś nowego.

Share this:

CONVERSATION

15 komentarze:

  1. ja to w ogóle nie ogladam tv xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja oglądam tylko teledyski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie lubię czasem nudę .Wtedy jest chwil relaksu.
    http://jesykabloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nuda dopadała w tegoroczne wakacje wręcz notorycznie a teraz wręcz bardzo chciałabym doznać znowu tego uczucia :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!

    Super blog! Oby tak dalej! :)

    Zajrzyj też do mnie: http://www.yntbctbq.blogspot.com

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Z wiekiem nuda ma różne znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja oglądam kulinarne programy typu top chef ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. dobra nuda nie jest zła;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja niestety nie pamiętam, kiedy ostatnio się nudziłam :/ zawsze mam coś na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. teraz szkoła wiec nie będzie mi sie nudzić ahhaha :) super wpis !

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś w tym jest, bo jednak mając dużo na głowie czasami ciężko jest usiąść i cokolwiek napisać, pustka w głowie, zdania totalnie się nie chcą złożyć, najlepiej wychodzi to właśnie w czasie "nicnierobienia" ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. jA NIESTETY NIE PAMIĘTAM KIEDY OSTATNIO SIĘ NUDZIŁAM:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nudzę się bardzo rzadko. Rzadko oglądam TV. Naprawdę dużo szyję. Cały czas szukam inspiracji. Co myślicie o naszywkach? Mnie zainspirowały do działania, zwłaszcza te militarne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju naszywki i łaty :) zwłaszcza wtedy, gdy mogą lekko złamać typowo eleganckie ubranie.

      Usuń
  14. Taki stan to w zasadzie nie nuda, a brak konieczności robienia czegoś, co traktujemy jako obowiązek. Uwielbiam takie momenty, kiedy mogę zająć się wyłącznie sobą i swoją pasją :)
    Swoją drogą - świetny blog. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu twórczych inspiracji!

    OdpowiedzUsuń