Jak przerobić rzeczy z lumpeksu?





Lumpeksowe łowy są bardzo przyjemną rozrywką. Dosłownie za grosze można kupić bardzo ładne ubrania. Co więcej ma się pewność, że takie ubranie na ulicy się nie powtórzy. No czasem są odstępstwa od reguły, ale to bardzo rzadko :). Mi poszukiwanie ubrań w sklepach z używaną odzieżą daje wiele radości. Bo kto by się nie cieszył, jak by znalazł śliczną bluzeczkę, spodnie, czy cokolwiek innego za 1, 2, 5, 10 czy 20 zł. Wynalezienie takiej perełki daje swego rodzaju satysfakcję :). 

Co możemy znaleźć w ciucholandzie?

1. Guziki, koraliki, diamenciki... wystarczy tylko odpruć :). Krawcowa może zgromadzić całkiem ciekawą kolekcję dodatków do szycia.

Sweter za 2 zł z całą masą metalowych kamyczków.

Koszulka za 50gr z pokaźną ilością czarnych diamencików

2. Modne ubrania, jednak lekko zniszczone. W moim przypadku znalazłam śliczną czarną rozkloszowaną sukienkę za 2,5zł. Ma dwa małe mankamenty: jest trochę sprana i zbyt luźna w pasie. Mam zamiar ją zamoczyć w barwniku, żeby zyskała tę właściwą czerń. Lekarstwem na wszystkie zbyt duże ubrania jest oczywiście pasek. W dodatku pasek podkreśla talię, dzięki czemu nabiera się bardziej pożądanych kształtów :). Ten pasek przedstawiony na zdjęciu również jest z ciucholandu. W najbliższym czasie zabiorę się za tę sukienkę, potwierdzę czy barwnik jest skutecznym sposobem i pokażę efekty.

Sukienka do przeróbki


3. Idealne ubrania, które nie wymagają żadnej przeróbki.


Lumpeksowe łupy.
Od lewej: zielony żakiet 20zł, koszulka 15 zł, sweter 2 zł, czarna torebka 20 zł, zielona również 20 zł.

4. Stare, niemodne ciuszki. Często te ubrania są uszyte ze wspaniałego materiału. Ja teraz znalazłam lnianą spódnicę za 2zł, której materiał zdecydowanie przypadł mi do gustu. W dodatku zobaczyłam, że ta spódnica jest na mnie dobra w pasie, więc nie wymaga za dużo przerabiania. Zdecydowałam się na szybką przeróbkę spódnicy. Ponieważ spódnica była szyta ze skosu i w dodatku jest na podszewce, nie ingerowałam w dużą zmianę kroju, żeby się nie męczyć. Odcięłam tylko dwa paski ze spódnicy, żeby zrobić z nich falbankę. Taka mała rzecz, a robi kolosalną różnicę.

Przeróbka spódnicy

Lumpeksowa stylizacja :)








Dodatki: 
buty - Parfois
okulary - C&A
pasek - Bershka

Share this:

CONVERSATION

22 komentarze:

  1. spódnicę przerobiłaś fantastycznie!
    cudo prawdziwe!

    ostatnio odwiedzam coraz więcej dziewczyn, które szyją i nabieram ochoty na to, żeby samej się w szyciu podszkolić :)
    póki co - w kwestii lumpeksowych przeróbek jestem dumna tylko z tego, że nieco skróciłam, zwęziłam i zmieniłam guziki w pięknej, musztardowej marynarce, którą kilka lat temu w lumpeksie za złotych pięć nabyłam :)
    pochwalę się nią w tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna przeróbka :) Ja jakoś ciągle nie mogą się przekonać do grzebania po ciucholandach. Może dlatego, że szczęście mi w tym nie dopisuje. Sprany, wymęczony żakiet z dziurą za 70zł? No to dla mnie lekka przesada. Albo bluzka z h&m za 40 zł gdzie w sklepie nowa na przecenie za 20. Może u mnie w mieście tak jest, albo mam pecha :P Przynajmniej lepiej mi idzie przy poszukiwaniu tkanin po 2, 3 lub 4 zł za metr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po 2, 3, 4 zł za metr? gdzie dostajesz coś takiego? :)

      Usuń
  3. No i super :) Trzeba jednak mieć jakąś wyobraźnię, żeby zobaczyć na niemodnym ciuszku jakiś ciekawy, nowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę masz oko do tego, ja jakoś nie mam szczęścia i rzadko trafiam na fajne ubrania. A stylizacje super :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie przerobiłaś tą kieckę! Ja od tygodnia zabieram się za przeróbkę (zmniejszenie) żakietu z podszewką, w końcu się zbiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysły, ja tak nie potrafię. I na końcu bardzo fajny efekt :)

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow. Ale świetnie przerobiłaś te spódnice! Nie mogę uwierzyć, że się dało :)
    Przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem fanką sh. Oczywiście zbieram guziczki z odzysku, przerabiam rzeczy ochoczo, ale przede wszystkim na potęgę kupuję zasłonki - często można dostać kilka metrów nienaruszonej tkaniny za przysłowiową złotówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W życiu nie pomyślałabym, że wszystkie te rzeczy pochodzą z lumpeksu :) Zdecydowanie można tam znaleźć perełki, ale ja nie mam do tego cierpliwości :((

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialna "spódnicowa" przeróbka-podziwiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zestaw świetny! <3 Sprane rzeczy też często farbuję na nowo, czasem można dać tak ubraniom drugie życie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. me gusta mucho la chaqueta con tachas
    @AndreeaCarro www.MiPerchaPesa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. No efekty super, jednak ja nie potrafiłabym założyć np. takiej spódniczki na siebie, gdyż zapewne nie bardzo by się zgrywała z moją figurą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Przerobiona spódnica wygląda bardzo profesjonalnie i robi wrażenie 'wow' do tego białego swetra ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię lumpeksy, mam satysfakcję gdy coś znajdę, dużo rzeczy mam z takich sklepów, albo z outletów gdzie coś było porwane, poplamione lub za duże i przerabialam :) nikt nie wierzy, że to za grosze ;) świetna lumpeksowa stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tobie również nie brakuje pomysłów :) z pewnością zajrzę jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie wyszło :) !!

    http://fashioncarolinna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Też lubię polować i przerabiać, ale dla mnie jeszcze większym wyzwaniem jest robić to za grosze. Kupuję często po 1zł - 2zł. Wtedy dopiero jest satysfakcja :)

    OdpowiedzUsuń